Wyszukaj

Msze Św. codzienne

  • 6:30
  • 7:00
  • 7:30
  • 18:00

Msze Św. niedzielne

  • 6:30
  • 8:00
  • 9:00
  • 10:00
  • 11:00 - SUMA
  • 12:00 - DLA DZIECI
  • 13:00
  • 14:00 - AKADEMICKA
  • 17:00
  • 19:00

Wieczory Uwielbienia

  • każdy czwartek po Mszy Św o 18:00

Kurs przedmałżeński

  • każdy wtorek o godz. 18:00. Prowadzi ks. Infułat Julian Żołnierkiewicz.

Kancelaria:

  • wtorek - piątek
  • 10:00-12:00 oraz 16:00 - 18:00
  • sobota
  • 10:00-12:00

Telefon:

  • kancelaria i wikariat:
    +48 89 527 26 02
  • tel. dyżurny:
    +48 517 401 639

Poważne Sprawy, Poważne Odpowiedzi

XXV Niedziela Zwykła
Wpisany przez Joanna Piech   
sobota, 17 września 2011 19:07

Niedzielna Ewangelia (Mt 20, 1-16):

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: „Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: »Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam«. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił. Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: »Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?«. Odpowiedzieli mu: »Bo nas nikt nie najął«. Rzekł im: »Idźcie i wy do winnicy«. A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: »Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych«. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: »Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar dnia i spiekoty«. Na to odrzekł jednemu z nich: »Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czy nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry«. Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi”.

 

Komentarz:

Spójrz na sytuację z dzisiejszej Ewangelii z różnych perspektyw.

Jesteś robotnikiem, który zaczął pracę w winnicy wczesnym rankiem. Z jednej strony cieszysz się, że zarobisz, że nie będziesz bezczynnie stał cały dzień, i że przyniesiesz do domu trochę pieniędzy. Z drugiej strony, słońce coraz bardziej przypieka, winorośl nie daje upragnionego cienia. Widzisz, że w ciągu dnia przybywa robotników, praca idzie coraz szybciej, a ciebie nurtuje pytanie, ile zarobią ci, którzy dołączyli do pracy w ciągu dnia, czy dopiero wieczorem, myślisz, że pewnie niewiele… Słońce chyli się ku zachodowi, gospodarz wypłaca pieniądze. Ci, którzy pracowali tylko godzinę dostają tyle, co ty! Nie wytrzymujesz, co też sobie ten gospodarz myśli!

Jesteś robotnikiem, który dołączył do pracujących dopiero wieczorem. Stałeś cały dzień na słońcu czekając na kogoś, kto cię weźmie do pracy. Już prawie straciłeś nadzieję, że się uda. Myślisz o twoich dzieciach, które jutro będą głodne… Z zamyślenia wyrywa cię głos właściciela winnicy, który oferuje ci pracę. Niemożliwe! Więc jednak nie był to stracony dzień! Po godzinie dostajesz obiecanego denara, czym prędzej ruszasz do domu, ale nie masz siły się cieszyć. Całodzienne stanie w upale wyczerpało cię, a potem w winnicy pracowałeś za dwóch tak, żeby gospodarz wiedział, że dobrze zrobił najmując cię do pracy. Teraz szczęśliwy, ale bardzo zmęczony marzysz już tylko o spoczynku. Nie zapomnisz podziękować Bogu przed zaśnięciem za tego dobrego gospodarza…

Reakcje robotników, którzy przybywali w ciągu dnia do winnicy są pewnie gdzieś między tymi skrajnymi. Ale jest jeszcze jedna perspektywa, o której nie wolno nam zapomnieć: perspektywa Gospodarza, tj. samego Boga. Bóg chce zbawienia nas wszystkich, bo kocha wszystkich, których powołał do istnienia. Wszyscy i każdy z osobna są tak samo ważni, tak samo kochani i tak samo wyjątkowi. Każdy ma coś w życiu doczesnym do zrobienia. Każdy jest potrzebny. Na każdego człowieka Bóg czeka i po każdego wychodzi na drogę wiele razy, daje wiele szans. Tylko my nie zawsze chcemy skorzystać z zaproszenia do pracy w winnicy.

Być może urodziłeś się w rodzinie katolickiej, wiary uczyli cię rodzice, może prowadzali cię na niedzielną Mszę Św. dla dzieci. A może do Boga przyprowadzili cię całkiem obcy ludzie i może wcale nie byłeś już dzieckiem. Może odkryłeś Boga sam pewnego dnia, kiedy nie mogłeś pojąć szczęśliwych zbiegów okoliczności w twoim życiu. A może ciągle szukasz Boga? On czeka, przyjdź…

Nie zazdrośćmy bliźnim łaski, cieszmy się ich szczęściem. Uczmy się patrzeć na ludzi Bożymi oczami. Niech miłość stanie się naszym drugim imieniem. Nie bój się, nie zabraknie dla ciebie Bożej łaski!

 
Copyright ©2007-2012 by Parafia NSPJ Olsztyn. All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeżone.